Dzisiaj Dzień Ojca. Tylko co to właściwie znaczy: być ojcem w Polsce w 2020 roku?

dadhero.pl

Andrzej Chojnowski

DZISIAJ DZIEŃ OJCA. TYLKO CO TO WŁAŚCIWIE ZNACZY: BYĆ OJCEM W POLSCE W 2020 ROKU?

To wiem na pewno: nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie.

Serwis dadHero ma już ładnych parę miesięcy. Od jesieni ubiegłego roku piszemy o ojcostwie tak, jak czujemy. Nie jesteśmy ekspertami, nikt z nas nie skończył psychologii ani pedagogiki, ale nasza mała redakcja liczy łącznie sześcioro dzieci, więc możemy przyjąć, że mamy jako takie pojęcie o tym, jak to jest być rodzicem.

Przez ostatnie miesiące przyglądaliśmy się ojcostwu z bardzo różnych punktów widzenia. Poznaliśmy dziesiątki ojców żyjących w Polsce tu i teraz, usłyszeliśmy setki historii o życiu i sytuacjach, które pomogły polskim ojcom stać się tym, kim są.

Życie nigdy nie jest czarno-białe i widać to dobrze, jeśli spojrzeć na to, o czym pisaliśmy:

O tym, że bycie ojcem to doświadczenie, które zmienia człowieka na zawsze, a każdy dzień to zachwyt, tyle że wymieszany z udręką i lękiem, ale nic w tym złego.

O tym, że bycie ojcem to czasami zwątpienie i że są dni, gdy nienawidzisz być rodzicem.

O tym, że ludzie wciąż traktują ojców jak idiotów, bo nie wierzą, że ci mogą oni być tak dobrymi rodzicami, jak matki.

O tym, że ojcowie kochają swoje dzieci, ale są takie sytuacje, gdy szczerze nienawidzą innych rodziców.

O tym, że ojcowie nie zawsze są idealnymi rodzicami, nawalają, idą po linii najmniejszego oporu, bo każdy ma granicę wytrzymałości.

O tym, że ludzie udzielają ojcom debilnych rad, od których w kieszeniach już dawno otworzyły się nam wszystkie noże tego świata. A robią tak, bo zakładają, że jesteśmy jedynie nieporadnymi pomocnikami matek.

O tym, że życie nie jest zero-jedynkowe i że czasami oprócz bycia ojcami, musimy też stać się ojczymami.

O tym, że ojcowie czasami nie wiedzą, jak sobie radzić w życiu i mają do tego prawo, bo wszyscy jesteśmy ludźmi.

O tym, że czasami życie powierza ci rolę trudniejszą niż innym, bo twoje dziecko ma autyzm lub zespół Downa i musisz sobie z tym poradzić, bo ono czeka na twoją miłość.

O tym, że niektórzy ojcowie nie akceptują swojej płci i decydują się na operację, bo chcą wreszcie poczuć się sobą.

O tym, że czasami twoje dziecko przychodzi do ciebie i mówi, że jest gejem albo lesbijką i to jest ten moment, gdy potrzebuje cię najbardziej, więc musisz pokazać mu, że to akceptujesz, bo ojciec zawsze powinien wspierać swoje dzieci.

O tym, że życie nie jest idealne, więc rodziny się rozpadają, rodzice się rozstają i trzeba wszystko poskładać na nowo – i to też jest zadanie dla ojca.

O tym, że ojcostwo to często działanie po omacku i wędrówka w nieznane, w której jesteś sam ze swoją radością i szczęściem, ale też z niepewnością i wątpliwościami.

O tym, że nie wiesz, czym jest droga przez mękę, jeśli nie jesteś singlem, który postanowił adoptować dziecko w Polsce 2020 roku.

A także o tym, że w Polsce roku 2020 ojcowie wciąż muszą walczyć o swoje prawo do tego, by być rodzicem, bo wciąż zdarza się, że sądy czy społeczeństwo odbierają im to prawo.

Ojcostwo nie jest jednowymiarowe. Jest jak oszlifowany kamień, ma wiele odcieni i płaszczyzn. Nie dajcie sobie wmówić, że istnieje tylko jedna wersja tego, kto może i powinien być ojcem.

Nie dajcie sobie wmówić, że to nie jest czas na dzieci, że jesteście za młodzi (o ile macie już 18 lat), bo jest kryzys, bo korona szaleje, bo coś tam. Jeśli jest jedna rzecz, której żałuję w ojcostwie, to że nie zdecydowałem się na bycie ojcem wcześniej.

Nie dajcie sobie wmówić, że ojcostwo to jest to, co widać na Instagramie. Jest dokładnie odwrotnie, to przede wszystkim te momenty, zdarzenia i emocje, które na Insta wyglądałyby nudno i banalnie, ale na szczęście są bez porównania ciekawsze w prawdziwym życiu.

Nie dajcie sobie wmówić, że ojcostwo jest niemoralne i nieodpowiedzialne, bo powoływanie kolejnych istnień ludzkich na ten świat to stwarzanie cierpienia i niszczenie planety. Zamiast tego, pracujcie nad tym, by świat był lepszym miejscem do życia, dla was i dla waszych dzieci.

Nie dajcie sobie wmówić, że ojcostwo to kasa, że wychowanie dziecka jest bardzo drogie i lepiej wydawać tę kasę na fajne wakacje. Kiedyś pewien mój znajomy opowiadał mi z przejęciem, że wychowanie dzieci to wielki wysiłek finansowy i on, korpoczłowiek z dobrym samochodem, zamiłowaniem do drogich knajp i garniturów szytych na miarę, nie może sobie na to pozwolić. Moja rada: mniej narcyzmu i wszystko się uda.

Nie dajcie sobie wmówić, że ojcostwo to projekt, który trzeba zrealizować, a dziecko ma być doskonalszą wersją was samych. Tak uważają egoiści.

Nie dajcie sobie wmówić, że ojcostwo to koniec „fajnego życia” i wieczna udręka. Kiedyś trzeba dorosnąć. Większość facetów dorasta w chwili, gdy ich dziecko robi pierwszą kupę w życiu. Na początku to może być szok, ale z perspektywy czasu wszyscy bardzo sobie tę przemianę życiową chwalą.

Nie dajcie sobie wmówić, że ojciec musi być idealny. Wystarczy, jeśli każdego dnia będziecie próbowali być lepsi niż dzień wcześniej. Ideały istnieją tylko na Instagramie.

Bright Eyes, amerykański artysta, którego całkiem lubię, napisał kiedyś piosenkę zatytułowaną “Happy Birthday to Me”, czyli wszystkiego najlepszego dla mnie.

Tak właśnie myślę i dzisiaj w ten sposób powinien o sobie pomyśleć każdy ojciec. Wszystkiego najlepszego dla nas! Dzień Ojca to trochę zapomniane święto, nie ma wokół niego takich tańców jak wokół Dnia Kobiet, ale to nasz dzień, dlatego pierś do przodu, pokażcie, że jesteście dumni.